sobota, 11 października 2014

Dzień 61# Pyszne ciasto marchewkowe

Naprawdę czasem brakuje mi słodyczy, więc jedynym rozwiązaniem jest ... zrobienie ich samemu.

Ostatnio wokół mnie pojawiały się same ciasta marchewkowe. Postanowiłam zatem zrobić takie sama.

Skorzystałam z przepisu bloga Moje Wypieki i wyszło... genialne!

Wprowadziłam delikatne modyfikacje na swoje potrzeby, ale efekt był boski. Pachniało ciastem w całym domu! Było pyszne i wilgotne cztery dni. Idealne na drugie śniadanie.

Zachęcam Was do spróbowania. Robi się je bardzo szybko.

Link do przepisu: tutaj

Moje modyfikacje:

- dałam mąkę jaglaną zamiast pszennej
- pominęłam goździki, gałkę muszkatołową i ziele angielskie
- użyłam oleju rzepakowego Rapso
- pomięłam ananasy
- dodałam orzechy laskowe zamiast włoskich
- zrobiłam wersję bez kremu




wtorek, 16 września 2014

Dzień 36# Zawsze udane ciasto ucierane - bez mleka i glutenu

Dziś miałam ogromną ochotę na coś słodkiego. Niestety w sklepie prócz sezamek nie ma innych słodyczy, które mogłabym zjeść (ja takich nie znalazłam). Wszędzie jest mleko, pszenica, drożdże albo ryż. 

Zatem jedynym wyjściem jest zrobić słodycze samemu. I kolejny raz upiekłam ciasto ucierane, które naprawdę zawsze wychodzi i jest pyszne - przynajmniej tak mówili goście :)

Sama je uwielbiam i czasem w ramach osłodzenia sobie diety piekę je z różnymi owocami. Próbowałam ze śliwkami, malinami, borówkami, brzoskwiniami, jabłkami. Moim zdaniem najlepiej smakuje z "mokrymi" owocami. 

Spróbujcie koniecznie! Jest puszyste i wilgotne. Smacznego! :)

Składniki:

200 g mąk bezglutenowych* 
pół szklanki słodzidła (używam cukru brązowego albo ksylitolu)
3/4 szklanki oleju (piekę na oleju rzepakowym Rapso)
2 łyżeczki proszku do pieczenia eko (lub sody oczyszczonej)
3 jajka
3 łyżki mleka kokosowego 
szczypta soli
cukier waniliowy (dodaję dla aromatu ok dwóch łyżeczek, lubię dawać też samą wanilię) 
ewentualnie sok z cytryny, limonki bądź aromat 
płatki migdałowe

*ja mieszam różnie, ale bardzo dobrze smakuje w konfiguracji po 50 g mąk: kokosowej, gryczanej, jaglanej i kukurydzianej

Działanie:

  • W misce mieszamy mąki (przesiewamy) z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli.
  • Do drugiej miski dajemy cukier olej i cukier waniliowy i wszystko mieszamy mikserem.
  • Jak składniki się wymieszają dodajemy do masy po jednym jajku i ucieramy mikserem.
  • Kiedy masa stanie się puszysta dodajemy składniki z pierwszej miski (mąka z proszkiem).
  • Dodajemy mleko kokosowe i jeszcze chwilę ucieramy. 
  • Teraz warto spróbować ciasta i dodać tego co lubicie np. soku z cytryny (około dwóch łyżeczek).
  • Przelewamy ciasto na blachę. Ja używam kwadratowej bądź tortownicy. Ciasto ma mieć taką konsystencję, aby swobodnie przelało się z miski na blachę.
  • Posypujemy ciasto płatkami migdałowymi i układamy owoce (jak są duże i mokre wcześniej obtaczamy je w mące). Na owoce też daję płatki migdałowe.
  • Pieczemy w 170 st. przez około 40 minut (górna i dolna grzałka). Warto sprawdzać patyczkiem, bo czas pieczenia jest uzależniony od rodzaju użytych owoców - im bardziej mokre tym dłużej pieczemy.
Dajcie znać czy Wam wyszło :)





czwartek, 21 sierpnia 2014

Dzień 10# Cudowny bezglutenowy chleb bez drożdży!

To moja największa duma i radość! Mam chleb! Choć nie potrzebuję zajadać się pieczywem, to od początku diety nie jadłam w ogóle chleba i trochę mi tego brakowało.

Wszystkie dostępne w sklepach chleby bezglutenowe mają w sobie mąkę ryżową i drożdże, których nie mogę jeść. Więc szukałam sposobu na samodzielne upieczenie chleba - udało się!

W internecie bardzo popularny jest przepis na "chleb, który odmienia życie" pierwotnie pochodzący z bloga My New Roots. Ja zrobiłam ten chleb dokładnie według przepisu z blogu Mama alergika gotuje (genialnego bloga z resztą!) Wyszedł boski!

Link do przepisu tutaj

Wyszedł delikatny, pyszny i lekko wilgotny. Jadłam go przez cztery dni - zupełnie nic się z nim nie działo.

Przechowywałam go w chlebaku, owinięty ręcznikiem papierowym. Leżał górą do dołu, żeby wilgotny dół nie pleśniał.

Spróbujcie bo warto! Świetnie smakuje na śniadanie czy jako dodatek do sałatki. Genialnie poprawia przemianę materii.

Na zdrowie!
 :)


.
   

niedziela, 17 sierpnia 2014

Dzień 6# Prosty deser z malinami

Przywiozłam ze wsi dużo świeżych malin i potrzebowałam na szybko je spożytkować, żeby się nie zepsuły.

Zatem, lekko sparzyłam je wrzątkiem (muszę to robić ze względu na obecność drożdży na świeżych owocach) a następnie zmiksowałam.

Na górę odrobina ubitego mleczka kokosowego i deser gotowy:-)

Zdrowy, szybki i pyszny!

Smacznego:-)

sobota, 16 sierpnia 2014

Dzień 6# Banalnie proste bezlutenowe ciasto kruche!

Po kilku dniach bez słodyczy miałam już ogromną ochotę na coś słodkiego. Wszyscy piszą o wspaniałych ciastach ze śliwkami - więc nie wytrzymałam.

Zrobiłam pierwsze bezglutenowe ciasto kruche!

Składniki:

100 g mąki kokosowej
70 g mąki kukurydzianej
50 g mąki z amarantusa
1/3 szklanki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia eko
1/2 szklanki jakiegoś słodzidła (ja dałam pół na pół cukru kokosowego i trochę trzcinowego)
Szczypta soli
Płatki migdałów
Woda
Śliwki

Działanie:

  • Wszystkie suche składniki razem mieszamy, dodajemy olej cały czas mieszając
  • Dodajemy wodę aż do uzyskania w miarę spójnej konsystencji
  • Przygotowane ciasto rozkładamy na formie do pieczenia (ja miałam kwadratową) - zostawiamy trochę ciasta na posypkę
  • Na cieście rozkładamy ćwiartki śliwek (kładziemy poziomo, skórka śliwek nie dotyka ciasta)
  • Posypujemy całość pozostałym ciastem i migdałami. Można posypać też trochę cukrem
  • Pieczemy ok. 30 minut w 170 st. aż się zrumieni

Ciasto jest banalnie proste. Podczas pieczenia unosi się wspaniały zapach kokosa. Ważne jest żeby dodać odpowiednią ilość wody. Ja dałam stosunkowo mało i ciasto nie miało spójnej konsystencji kiedy kładłam je na blachę (wyrównywałam i dociskałam je rękami na blasze). Po upieczeniu ciasto było pyszne, ale baaardzo kruche. Następnym razem na pewno dam więcej wody, żeby było bardziej spójne. 


Zainspirowałam się przepisem z: http://wegannerd.blogspot.com/2014/07/kruche-ciasto-z-borowkami-bezglutenowe.html

Mam nadzieję, że Wam się uda :) 


Dzień 5# Zdrowy sok ze spiruliną


Uwielbiam soki i piję je bardzo często. Okazuje się jednak, że mogę pić tylko soki świeżo wyciskane, bo jedynie one są wolne od drożdży.

No to do dzieła. Dziś w sokowirówce powstał sok jabłkowo-ananasowy z dodatkiem spiruliny i oleju lnianego. To naprawdę zdrowotna bomba! :)





niedziela, 10 sierpnia 2014

Czas start !

Nie jestem dietetykiem, nie jestem lekarzem, nie jestem osobą, która będzie Wam mówiła co jeść żeby być zdrowym, nie jest to też kolejny blog o jakiejś diecie.

Zdrowy Projekt to moje subiektywne 5 miesięcy zdrowotnej i żywieniowej rewolucji bez pszenicy, mleka krowiego, drożdży i ryżu.

Będzie mi bardzo miło, jeśli moje wypociny będą dla Was inspiracją do świadomego odżywiania się. 

Zaś dla wszystkich kochanych astmatyków i alergików zachętą do tego, by leczyć się inaczej i zarzucić życie ze sterydami w roli głównej!

Mam też nadzieję, że Zdrowy Projekt zakończy się moim zdrowym sukcesem! :)

Miłego przeglądania i zdrowego gotowania! :)